Amsterdam – najnudniejsze wakacje. ENG/PL

Photo taken and edited by Monika EP

For quite a while I wanted to travel to Amsterdam. The city always seemed to me like something out of this world – the rivers, architecture, multicultural environment, art and I’m not going to lie I was also super curious to see all the cafes that do not sell coffees as well as the Red Light district.

Przez dość długi czas chciałam się wybrać do Amsterdamu. To miasto wydawało mi się być nie z tego świata – rzeki, architektura, multikulturalność panująca na każdym kroku, sztuka i szczerze mówiąc byłam także bardzo zaintrygowana kawiarniami, które nie miały w menu kawy oraz dystryktem czerwonych latarni.

Photo taken and edited by Monika EP

I had been planning this little adventure for a while but unfortunately I did not account for one major thing when embarking on my trip. The person I went with was the most annoying part of the entire stay. I do understand that some people might not want to see the exact same things as you do but I also believe that you should never stop others from simply enjoying themselves while on holiday. This one major thing caused my dream getaway to be the most boring stay abroad I have ever experienced.

Wycieczkę planowałam od długiego czasu, ale niestety nie wzięłam pod uwagę jednej bardzo ważnej rzeczy, gdy już miałam wszystko załatwione. Osoba, z którą pojechałam do Amsterdamu była najbardziej denerwującym dodatkiem podróży. Rozumiem, że niektórzy ludzie mogą nie chcieć zobaczyć tego co ty, ale nie uważam, aby był to powód do zabraniania innym zwiedzania pod własne dyktando i tym samym cieszenia się z bycia na wakacjach. Ten jeden detal spowodował, że moja fantastyczna wyprawa stała się najnudniejszymi wakacjami życia.

Photo taken and edited by Monika EP

The whole journey to Amsterdam would be much more bearable if I could just take a nap or read a book, however I was sat to a person who was watching one of the dumb comedy movies (which was not even that funny, trust me) on repeat without headphones… Views from th train from London to Amsterdam were surely amazing, too bad the window was covered with their sweater.

Cała podróż do Amsterdamu byłaby o wiele bardziej znośna, gdybym mogła słuchać w jej trakcie muzyki, lub poczytać książkę. Niestety siedziałam koło osoby, która na cały regulator oglądała jedną i tą samą nieśmieszną komedię na telefonie. Widoki z okna na pewno były przepiękne, szkoda, że widziałam tylko sweter zwieszony na oknie pociągu.

Photo taken and edited by Monika EP

After a few complications on the way we finally arrived and rushed straight to the hotel without the google maps because we clearly didn’t need that kind of negativity even though neither of us had any idea where we were going. Gladly we arrived to the hotel that was situated 30 minutes away from the train station rather quickly considering the lack of consent of using google maps as it took us only 3 hours!

Po kilku komplikacjach podczas drogi wreszcie dojechaliśmy do Amsterdamu i ruszyliśmy w drogę do hotelu. Oczywiście nie potrzebowaliśmy google maps pomimo tego, że żadne z nas nigdy nie było w Amsterdamie i po szybkiej kłótni na dobry początek poddałam się i już po trzech godzinach dotarliśmy do hotelu znajdującego się jedynie trzydzieści minut od stacji pociągów.

Vegan Junk food, photo taken and edited by Monika EP

In order to unwind and relax after a long trip they decided to go and buy magic mushrooms, I obviously had to come along to the entire event even though I was not necessarily interested in trying any of the legal substances that can be found in Amsterdam. This is simply not my vibe just like babysitting someone who ate way too many shrooms is also not my vibe and yet… I got some takeout from Vegan Junk Food and ended up chilling in the park. Having observed a person on shrooms – think twice before you decide to try them on your trip to Amsterdam. I witnessed a lot of crying, shaking, and a panic attack to end it all. Be careful and be smart, first do your research and be sure you are ready to have a not that amazing experience as people might tell you.

Aby zrelaksować się po długiej podróży osoba, z którą pojechałam postanowiła zakupić magiczne grzybki. Ja oczywiście zostałam zmuszona do udania się z nim do sklepu pomimo mojego całkowitego braku zainteresowania substancjami, które można legalnie zakupić w Amsterdamie. Trawa, jointy, magiczne grzybki to nie moje klimaty, ja chciałam po prostu pozwiedzać, zobaczyć te miejsca i ruszyć dalej, a już na pewno nie chciałam być nianią dla idioty, który postanowił nażreć się magicznych grzybków. Zamówiłam jedzenie na wynos z Vegan Junk Food i skończyłam dzień siedząc w parku w roli niani. Po zobaczeniu osoby, która zjadła magiczne grzybki – pomyśl dwa razy zanim zdecydujesz się na takie przeżycie na swojej wycieczce. Byłam świadkiem wielkiego płaczu, trzęsiawki i ataku paniki jako wisienka na torcie. Bądźcie ostrożni i róbcie wszystko z głową, a nie z du…, to cudowne przeżycie, o którym opowiadają inne osoby wcale nie wygląda tak super.

Photo taken and edited by Monika EP

The evening walk from the park back to the hotel was accompanied by absolutely stunning views. Amsterdam by night looks like a city from a fairy tale with rivers and lots of lights everywhere. The city wakes up early and goes to sleep late, which means that no matter if you are a night owl or an early bird the city is there for you to explore.

Przy wieczornym spacerze z parku do hotelu towarzyszyły mi przepiękne widoki Amsterdamu po zmierzchu. Amsterdam wygląda jak miasto z bajki z rzekami i dużą ilością światełek odbijających się na tafli wody. Miasto budzi się bardzo wcześnie i późno idzie spać, więc nie ważne czy jesteś nocnym markiem czy porannym ptaszkiem, to miasto jest zawsze gotowe cię przywitać swoimi atrakcjami.

Photo taken and edited by Monika EP

The next day was filled with boats and french fires, which I was okay with. Apart from the fact that we got lost on the river in Amsterdam as no one listened to me saying that I don’t know how to read a map and then we stopped in the middle of everything and almost got run over by a bigger boat. I never signed up for this type of an adventure – I hate boats and I can’t swim but I was promised that we will do what I wanted to do in the evening and the following day.

Kolejny dzień był wypełniony łódkami i frytkami, z frytek byłam zadowolona. Poza tym, że zgubiliśmy się gdzieś na środku rzeki w Amsterdamie, bo nie słuchano mnie, gdy tłumaczyłam, że nie potrafię czytać map i zostaliśmy prawie przejechani przez o wiele większą od nas łódkę to było znośnie. Nigdy nie zgodziłam się na bycie częścią czegokolwiek co się nawet zbliża do łódek czy wody – panicznie boję się wody i do tego nie potrafię pływać, jednak zostałam przekonana do wejścia na metalowego potwora obietnicą zobaczenia w Amsterdamie tego co ja chciałam zobaczyć następnego dnia.

Photo taken and edited by Monika EP

After staring at rubber ducks in a shop only with rubber ducks we ended up wandering around aimlessly while fighting about going to the Red Light District to join the tour around that part of Amsterdam. We stumbled upon a tattoo shop where I decided to get a tattoo commemorating my awful choices when it comes to travel buddies and I ended up paying for two tattoos instead of one. How you might ask? Well the person I was in Amsterdam with decided to get one as well, unfortunately the same one that I’ve got and forgot to mention that they had no money to pay for it. Annoyed and still in slight pain after getting stabbed for 30 minutes I left the tattoo shop. When trying to figure out where I actually was I saw on google maps that the Red Light District was right in front of me so obviously I went to see that part of Amsterdam! I understand, that there are people who have issues with the existence of the district, however I like to see everything the city I visit has to offer, all the parts and I think this is pretty standard for tourists. My little adventure ended up with a huge fight, I couldn’t care less. The only disadvantage was that I didn’t get to go to that trip around the Red Light District with the tour guide talking about the history and origins of that part of Amsterdam. Nothing is lost though my lovelies, I am sure I will go there again one day and this time I will not miss out on that tour!

Po gapieniu się na gumowe kaczki w sklepie tylko z gumowymi kaczkami chodziliśmy po Amsterdamie bez jakiegokolwiek celu czy zamiaru. W trakcie oczywiście kłóciliśmy się o pójście na wycieczkę z przewodnikiem po dystrykcie czerwonych latarni. Wpadliśmy na studio tatuażu i wtedy postanowiłam zrobić sobie tatuaż na pamiątkę tego nudnego pobytu, aby przypominał mi o moich wątpliwych wyborach co do współtowarzyszy wyprawy. Zamiast zapłacić za jeden tatuaż niestety zapłaciłam za dwa. Jakim cudem? Otóż idiota, z którym byłam w Amsterdamie także zapragnął zrobić sobie tatuaż, dokładnie taki sam jak mój, ale niestety zapomniał wspomnieć, że nie ma na to pieniędzy. Zdenerwowana i biedniejsza o cenę dwóch tatuaży wyszłam ze studia wciąż czując ból po tatuowaniu. Próbując znaleźć na mapie, gdzie dokładnie byłam zobaczyłam, że stoję jedynie o ulicę dalej od Dystryktu Czerwonych Latarni! Rozumiem, że są osoby dla których samo istnienie tego miejsca jest problematyczne, jednak ja będąc na wakacjach chcę zobaczyć każdy zakątek, który ma do zaoferowania miasto, w którym się zatrzymuję. Moja mała ucieczka w głębi dystryktu zakończyła się kłótnią i zbędnym wykładem, jakoś się nie przejęłam. Jedyną denerwującą rzeczą było ominięcie wycieczki po dystrykcie z przewodnikiem opowiadającym o historii tego miejsca. Nic straconego, kiedyś na pewno tam wrócę i na pewno udam się na taką wycieczkę.

Photo taken and edited by Monika EP

The next day was supposed to be a zoo day. If you have anything better to do – don’t go to the zoo in Amsterdam. It is overpriced and quite small for the price you have to pay to get in. My favourite part was the garden with butterflies but it was way too hot inside to spend there as much time as I did (I almost fainted). Otherwise, there is nothing left to say about the zoo, there are animals in cages and flowers in pots. After visiting zoos in Bangkok and China I do hold the bar quite high for any other zoos and this one simply did not reach it. During the evening I had to babysit the idiot again so nothing exciting happened and I haven’t seen anything apart a really brave seagull who approached me without any hesitation and stole some of my fires.

Kolejny dzień mieliśmy spędzić w zoo. Jeśli masz cokolwiek lepszego do zrobienia w czasie swojego pobytu w Amsterdamie to całkowicie to zoo odradzam. Jest dość małe biorąc pod uwagę cenę za wejście i nie ma tam nic co by usprawiedliwiło tak dużą cenę. Moją ulubioną częścią był ogród z motylami, w którym było o wiele za gorąco, aby spędzić tam tyle czasu ile spędziłam ja (prawie zemdlałam). Poza tym, nie mam nic więcej do powiedzenia o tym zoo, po prostu – zwierzęta w klatkach i kwiatki. Po wycieczkach do Zoo w Bangkoku i Chinach mam dość duże oczekiwania jeśli chodzi o takie miejsca i to po prostu ich nie sprostało. Podczas wieczoru znowu musiałam być nianią dla idioty, więc nic ekscytującego się nie stało prócz tego, że bardzo odważna mewa ukradła kilka moich frytek.

Photo taken and edited by Monika EP

Overall I have walked back and forth through Amsterdam and the city is truly magical. There is something about it that makes me want to go back. The only regrets that I have are that I didn’t go there with someone else or on my own and that I didn’t leave the idiot who destroyed the entire stay at the airport when we missed the flight because of them.

Podsumowując: Amsterdam przeszłam wzdłuż i wszerz i z czystym sumieniem mogę przyznać, że jest to magiczne miasto. Jest w nim coś co powoduje, że bardzo chcę tam wrócić. Zmieniłabym jedynie dwie rzeczy w mojej wyprawie. Pojechałabym z kimś innym, bądź sama oraz zostawiłabym osobnika, z którym byłam na mojej pierwszej wyprawie w Amsterdamie na lotnisku po tym jak przez niego spóźniliśmy się na samolot.

Photo taken and edited by Monika EP

Be smart guys and think twice about the person you decide to travel with.

Bądźcie mądrzy i pomyślcie dwa razy o wyborze współtowarzysza na wasze podróże.

Photo taken and edited by Monika EP