extracurricular, czyli dodatkowo na uczelni

Zaczynając studia w Anglii warto wiedzieć jak duży nacisk kładziony jest tutaj na dodatkowe zajęcia na uni poza naszymi wykładami. Poza tym, że udzielanie się wśród środowiska uniwersyteckiego daje wam możliwość na poznanie większej ilości ludzi oraz lepsze poznanie staffu na waszym uni to bardzo często dorywcze zajęcia, bądź uczestnictwo w societies otwiera wam drogę do późniejszej pracy w środowisku uniwersyteckim!

Uniwersytety Brytyjskie posiadają bardzo dużą ilość tak zwanych societies, czyli grup, w których można rozwijać swoje zainteresowania z innymi studentami poza wykładami, jest to coś organizowane w stu procentach przez studentów. W societies można zajmować różnorakie stanowiska, od najzwyczajniejszego przynależnictwa do dyrektora. Societies organizują własne spotkania, eventy, przeprowadzają marketing swoejgo society, aby zachęcić innych do dołączenia, udają się na wycieczki, zwiedzania, czy imprezy. Mój uniwerek miał ponad 100 societies, a jeśli nie mogłeś znaleźć czegoś dla siebie i tak to można było złożyć wniosek o założenie własnego society! Prócz poznania nowych ludzi o podobnych zainteresowaniach można było rozwijać swoje pasje, pracować nad wspólnymi projektami, zasięgnąć rady od innych artystów itp. Super sprawa!

Wielu z moich znajomych pracowało na naszym uniwerku w charakterze ambasadorów, czyli osób, które oprowadzają przyszłych studentów po uniwersytecie w dniach otwartych oraz jeżdżą z uniwersytetem na różnego rodzaju targi naukowe, na których promowali naszą uczelnię. Ambasadorowie mieli także okazję brać udział w eventach marketingowych, czy z bliska zobaczyć prace biurowe uniwersytetu. Część ambasadorów po ukończeniu trzech lat studiów dostała ofertę pracy na uniwersytecie już na full-time!

W trakcie mojego ostatniego roku studiów byłam ambasadorką mojego uniwersytetu w charakterze ambasadora na social media. Zajmowałam się postami na Instagramie, Twitterze, czy też postami na blogu. Mimo tego, że bardzo dużo postów było typowym trzymaniem się briefu i mogłam wprowadzić mało inwencji twórczej to bardzo mile wspominam tę pracę. Jednak osobiście moją ukochaną dodatkową pracą uniwersytecką była praca w bibliotece.

Jako asystent w bibliotece twoim głównym zadaniem jest dbanie o porządek w książkach oraz pomoc w znalezieniu lektur osobom, które nie są tak dobrze zaznajomione z systemem bibliotecznym na Twoim uniwersytecie. Przez około 8 godzin w tygodniu chodziłam z wózkiem odkładając książki na półki w ich miejsca, pomagałam w obsłudze drukarki, czy xero i tłumaczyłam działanie elektronicznych półek.

Aktualnie wiem, że mój uniwersytet poszukuje studentów zainteresowanych marketingiem i HR do pracy na pół etatu w grupie marketingowców czy księgowych. W zeszłe lata było wiele pozycji w grupie technicznej, która zajmowała się dźwiękiem i oświetleniem i wszystkimi innymi technikaliami w klubie studenckim na terenie uniwersytetu. W trakcie szkółek wakacyjnych poszukiwani byli ludzie do pracy w grupie cateringowej oraz ci, którzy chcieli pomóc studentom z zagranicy przy nauce angielskiego, a ci, którzy woleli pracę wieczorową/nocną, ale nie chcieli być w teamie technicznym zawsze mogli ubiegać się o pracę na brze w klubie studenckim! Dla każdego coś dobrego.

Studiowanie i pracowanie zabierają nam bardzo dużo czasu pozostawiając niewielkie pole do popisu jeśli chodzi o życie poza uczelnią, czy miejscem pracy i wiem… niektórzy z was pewnie zastanawiają się dlaczego swoje wolne chwile mieliby oddać uniwersytetowi, jednak uwierzcie mi – warto. Zajęcia dodatkowe takie jak praca w obsłudze technicznej w klubie studenckim, pomoc w social media, asystent biblioteczny, czy praca na barze daje wam dodatkowe funty na wydatki, doświadczenie potrzebne do późniejszego znalezienia pracy oraz możliwość rozwoju!