Dlaczego brakuje mi modelingu?

Ach witam, witam moje kochane duszyczki! Natknęłam się dzisiaj sprzątając wszechobecny bałagan w moim komputerze na bardzo ciekawy folder o nazwie PORTFOLIO. Wszystkie moje profesjonalnie wykonane zdjęcia z lat modelingu w jednym miejscu – cóż za piękny i poruszający serduszko widok! Od pierwszej sesji, gdzie moje dziecięce rysy sprzedawały kimona do ostatnich sesji przed moim wyjazdem na uniwersytet gdzie z papierosem w dłoni udawałam córkę mafiozy. W oczku zakręciła się łezka i szybko pobiegłam po centymetr – z przyzwyczajenia lubię trzymać jedną wagę, a niestety przez pandemię troszkę mi się przytyło (damn you stress eating!). Kilka minut później już sprawdzałam, czy agencje do których kiedyś latałam do Azji dalej istnieją, jakie mają prace, kto do nich lata i zaczęłam tęsknić.

Tęsknota nie jest jedynie stricte za zawodem, ale też za swojego rodzaju wolnością i niezależnością która dla mnie zawsze się z tym zawodem wiązała. Kontynent Azjatycki skradł moje serce, ludzie, jedzenie, kultura, ulice, atmosfera. Latając na kontrakty dostałam największą szkołę życia jaką mogłam kiedykolwiek sobie wyobrazić. Nie było mamy, która zrobi śniadanie, pranie, wyśle do szkoły, byłam ja, telefon, mapa i znajomi w drodze na ten sam casting. Była praca, profesjonalizm i długie godziny. Były ćwiczenia, odchudzanie się, zwiedzanie, płacz, tęsknota, samotność, ale też przyjaźnie, które trwają do dziś i niezapomniane przygody.

Tak, nie jest to najłatwiejsza praca. Branża modelingu albo cię pochłonie, albo wypluje i myślałam, ze chcę pozostawić modeling jako wspomnienie z lat nastoletnich. Myślałam, że nie będę chciała wracać do świata, który mówił mi, że jestem za gruba, mam męską szczękę, za małe łydki w porównaniu do ud i tak dalej. Przez trzy lata studiów myślałam, czy chcę wrócić do czegoś co wzbudza tak mieszane uczucia we mnie. Tak. Bardzo. Mimo tylu minusów – kocham świat, w którym dorastałam, brak mi podróż, zmian, sesji zdjęciowych, czekania godzinami na fitting, stania w kolejkach przed castingami.

Modeling jest częścią świata, który potrafi wciągnąć, uzależnić, pokazać dość duży kawałek świata, poznajesz inspirujących ludzi i masz szansę na rozwój na różnych płaszczyznach. Jak każdy zawód ma on swoje wady, dla mnie zalety przeważają i skłamałabym mówiąc, że nie będę próbować wrócić do zawodu jeśli uda mi się połączyć naukę z pracą.