Ksiądz Robak

Natura ludzka jest zmienna, możemy się w dowolny sposób przeobrażać. Tylko od nas zależy czy przejdziemy przemianę. Każdy jest w stanie przeżyć wewnętrzne odrodzenie, potrzebna do tego jest jedynie chęć i odrobina wytrwałości. Aby z człowieka nieczułego, zapatrzonego w siebie, bądź nieświadomego, odgradzającego się od rzeczywistości odrodzić się w kogoś godnego zaufania, dobrego, prawdziwego bohatera, potrzeba czasu, wytrwałości i ogromnych chęci.
        Przykładem imponującego wewnętrznego odrodzenia jest bohater „Pana Tadeusza” – Jacek Soplica – Ksiądz Robak. Życie tej postaci poznajemy z opowieści Gerwazego. Ten otwarty, przyjacielski człowiek był bardzo poważany w Soplicowie. Był ekstrawertykiem, miał wiele przyjaciół, o jego względy zabiegał nawet Stolnik Horeszko, który zapraszał go na uczty. Niestety przez jeden czyn Jacek stał się wyrzutkiem. Odrzucony Soplica pragnął zemsty za to, że Stolnik mimo swej przyjaźni nie chciał mu oddać swojej córki za żonę. Zrozpaczony, oschły, pesymistycznie patrzący na świat Jacek poprzysiągł zemstę. Obserwujemy wielką przemianę bohatera, która poprowadziła go do morderstwa, co potem było skutkiem jego odrzucenia przez niegdyś kochające go społeczeństwo. Gdyby nie jego samozaparcie i chęć naprawy zła, które wyrządził w gniewie to nigdy by nie przeżył wewnętrznego odrodzenia. Jacek Soplica wstąpił do zakonu Bernardynów i przyjął imię Ksiądz Robak. Jego nowy przydomek pokazuje nam skromność jaką mógł poszczycić się ojciec Tadeusza. Narodził się na nowo, był charyzmatycznym aktywistą, który chciał poruszyć lud do walki o niepodległość. Pod koniec książki nawet ratuje Gerwazego, który żywił do niego nienawiść i zabił wielu z rodu Sopliców. Jacek przeszedł imponującą przemianę i pokazał, że z najgorszej sytuacji można wyjść zwycięsko.
                       Wewnętrzne odrodzenie możemy także zaobserwować w Trenach Jana Kochanowskiego. Ten zbiór liryków pokazuje nam dokładnie jak zrozpaczony, niemogący zaakceptować śmierci swojej córki ojciec powoli godzi się z zaistniałą sytuacją. W czasie tej wyboistej drogi miał chwilę rezygnacji. Widzimy to w Trenie XVII, gdzie autor bluźni przeciw Bogu, uważa, że śmierć jego córki jest wielką niesprawiedliwością, zarzuca Mu, że miał czelność zabrać jego szczęście. Jego zagubienie nie trwało jednak długo, już w kolejnym Trenie przeprasza Boga za swoje zachowanie. Swoje faktyczne wewnętrzne odrodzenie przeżywa w Trenie XIX. Z ojca niedostrzegającego piękna świata, skupionego na bólu, żalu i pustce jaka została po śmierci jego córki zmienił się w opanowanego, pogodzonego z zaistniałą sytuacją człowieka z nadzieją na przyszłe spotkanie z córką w niebie.
                  Na wewnętrzne odrodzenie wpływ mają bliscy, rodzina, przyjaciele. Widać to na przykładzie Holdena Caufielda, głównego bohatera książki pt. „Buszujący w zbożu”. Ten siedemnastoletni chłopak, któremu rodzice zapewniają naukę w prestiżowych szkołach i dbają o jego rozwój, zaczyna się buntować. Nie słucha nauczycieli, zaczyna uciekać ze szkoły, pieniądze trwoni, sięga też po liczne używki, jego jedyną ambicją jest wypicie większej ilości alkoholu od kolegów. Zmienia się to, gdy mówi swojej dziesięcioletniej siostrze, że ma zamiar uciec z domu. Ta chce uciec wraz z nim co nie podoba się bohaterowi. Boi się o swoją małą siostrzyczkę, zaczyna zdawać sobie sprawę, że ucieczka nie prowadziłaby do niczego dobrego. Przez swoją miłość do siostry przechodzi wewnętrzne odrodzenie. Wraca do szkoły, zaczyna się uczyć i co najważniejsze żałuje tego co robił w okresie swojego buntu. Holden dojrzał, czuł się odpowiedzialny za rodzeństwo i stał się poukładanym, godnym zaufania, mądrym mężczyzną.
                 Powyższe przykłady ukazują, że wewnętrzne odrodzenie jest możliwe. Potrzebna jest jedynie motywacja, może być to chęć zmiany, troska o innych, czy pogodzenie się z tragedią i próba powrotu do szczęśliwego życia. Uważam, że każdy z nas może przeżyć takie odrodzenie, starczy jedynie chcieć i, tak jak mówi stare indiańskie przysłowie, karmić dobrego wilka, który walczy ze złym w naszym sercu.