Śladami w Bangkoku

Pisanie postów podczas pobytu w Bangkoku jest dla mnie nie lada wyzwaniem. Przez wysoką temperaturę przez większość dnia jestem zmęczona, odsypiam zarwane nocki, które spędzam na dachu wysokiego budynku w którym mieszkam – uwielbiam oglądać Bangkok nocą i chyba nigdy mi sie to nie znudzi, bądź spacerując po Kho San Road i przeglądając rzeczy na night market. Z niecierpliwością czekam na dzień wolny podczas którego planuję nadrobić zaległości, opisać wam mój miesiąc w Bangkoku dzień po dniu, bo dzieje się i to na prawdę dużo! Może w końcu będe miała czas na naukę, relaks z książką i gorącą herbatą oraz na porządny trening na siłowni. Jak na razie jestem zabiegana, nie mam czasu na sen, a co dopiero na moje inne obowiązki! Już boję się ilości materiału do nadrobienia w szkole i  czasu spędzonego przy sprzątaniu bałaganu w pokoju, tydzień nic nie układałam, więc będę musiała odgruzować wszystko, tak abym w końcu widziala gdzie kończy się stolik nocny, a zaczyna łóżko. Teraz wstawiam wam kilka zdjęć z Bangkoku z całego mojego dotychczasowego pobytu 🙂 Wiem, że dosyć długo musieliście na nie czekać, w końcu są! Enjoy 😉